"W zielonym lesie rosła, w zieleni traw i mchów. Czy zima, czy też wiosna, słuchała leśnych słów. Nocami wiatr ją lulał, kołysał ją do snu. Mróz śnieżkiem ją otulał, nie zmarznijże mi tu. A teraz stoi strojna, aż bije od niej blask. I świeci, świeci jasno i cieszy, cieszy nas."